Związek Banków Polskich twierdzi, że banki funkcjonujące w Polsce z kwartału na kwartał przyznają więcej kredytów i to na wyższe kwoty niż wcześniej. W raporcie o kredytach mieszkaniowych i cenach transakcyjnych nieruchomości, który przygotowany został przez ZBP i AMRON można przeczytać, że sytuacja na rynku mieszkaniowym i kredytów hipotecznych jest całkiem niezła. Porównanie kredyty z poprzedniego roku wskazuje na wzrost zadłużenia Polaków z tytułu zaciągania pożyczek na zakup, modernizację, remont mieszkania lub wybudowanie domu.
W drugim kwartale 2010 roku nie nastąpiła żadna znacząca zmiana w cenach nieruchomości w większych miastach. Jedynie w stolicy i w Łodzi za mieszkania trzeba zapłacić nieco więcej, niż w pierwszym kwartale. W Warszawie średnia cena transakcyjna za metr kwadratowy nieruchomości wynosi już 8207 zł, zaś w Łodzi – 4279 zł. W innych miastach ceny pozostają na podobnym poziomie co w pierwszym kwartale bieżącego roku. W Krakowie za metr kwadratowy mieszkania przyjdzie nam zapłacić 6764 zł, we Wrocławiu – 5988 zł, w Gdańsku – 5619 zł, w Poznaniu 5712 zł, zaś w Białymstoku – jedyne 4281 zł.
Popyt na nieruchomości mieszkaniowe wcale nie maleje, a banki coraz bardziej przychylnie patrzą na kredytobiorców ubiegających się o kredyt na mieszkanie. Złagodzona została polityka kredytowa banków. W okresie od stycznia do marca 2010 roku ogólna kwota zasłużenia z tytułu kredytów mieszkaniowych wyniosła 217,5 mld zł, a po kolejnych trzech miesiącach wzrosła ona o 13% i wyniosła 245,9 mld zł. Kredyt pod zastaw nieruchomości jest względnie bezpieczny dla banku. Istnieje niewielkie ryzyko tego, że kredytobiorca nie spłaci zaciągniętego w banku długu, bowiem wówczas straci jednocześnie swoje mieszkanie. Drugi kwartał zamknął się ponad 15 tys. nowych umów kredytowych na zakup mieszkania. Ich wartość zaś była o niemalże 38% wyższa niż na koniec marca bieżącego roku.
Średnia wartość kredytu mieszkaniowego zaciąganego przez przeciętnego Polaka w II kwartale wzrosła, osiągając poziom 206,6 tys. zł. Porównanie kredyty hipoteczny pokazuje, że we wszystkich bankach wygląda to inaczej. Nadal najbardziej popularne są jednak kredyty udzielane w walucie rodzimej. Na kredyty w złotówkach zdecydowało się aż 72% kredytobiorców. Cały czas rośnie udział kredytów w euro w sumie kredytów mieszkaniowych. W II kwartale stanowiły one 23,6% wszystkich udzielonych kredytów mieszkaniowych. Jeśli chodzi o kredyty we frankach, to nie widać znaczących zmian w ich obrębie. Nadal stanowią one około 4% całej puli udzielonych kredytów.

Koszt kredytu jest w tym przypadku bardzo ważny, ponieważ kredyty hipoteczne są zazwyczaj zaciągane przez młode osoby na kilka lat. Kredyty tanie są w tym wypadku wyjściem najlepszym. Ofert jest jednak bardzo wiele i przy odrobinie zaangażowania każdy może znaleźć coś dla siebie.
